Archiwum

29 07

Pierwsze zawody rugby w Polsce, rozegrane dn. 9 b. m. we Lwowie

Ostatnia recenzja pióra majora Władysława Sokołowskiego ukazała się w dzienniku Polska Zbrojna w dniu 17.07.1922.

Kronika Sportowa - Pierwsze zawody rugby w Polsce, rozegrane dn. 9 b. m. we Lwowie

Staraniem Lwowskiego klubu sportowego „Pogoń”, znanego ze swej na szeroką skalę zakrojonej działalności sportowej, lwowskie koła sportowe przeżyły w ubiegłą niedzielę chwilę prawdziwej i wielkiej emocji sportowej.

Do rozegrania zawodów stanęły dwie drużyny należące do Warszawskiego klubu sportowego „Orzeł Biały”, założonego przez dyr. Amblard, a skupiającego w sobie sportowców francuskich i polskich.

Po objaśnieniach gry, - pisał po meczu Władysław Sokołowski - udzielonych przez mjr. Sokołowskiego i T. Kuchara, rozpoczęła się gra, prowadzona w bardzo żywym tempie i dającem się wyczuć znacznem zdenerwowaniem, usprawiedliwionem faktem, że występ ten był pierwszym występem publicznym klubu i to w obcem dla siebie i wysoko, pod względem sportowym stojącem, środowisku.

Siły obu drużyn, występujących jako „Czarni” i „Biali”, były naogól równe, jakkolwiek składy poszczególnych części drużyn wykazywały pewne plusy, względnie minusy.

I tak u Czarnych napad był słabszy, zaś łącznicy i bieguny były silniejsze i zgrane, co umożliwiło, szczególnie po przeprowadzeniu zmagania, uzyskanie piłki i podprowadzenie jej do napadu i przybliżenie do linji celu.

„Białych” charakteryzował silny napad, więc większa siła przeboju, jednak, nie mając pomocy należytej w słabszych łącznikach i biegunach i mając przeciw sobie silnych i zgranych biegunów drużyny „Czarnych”, nie mógł swej przewagi wykorzystać i przeprowadzić piłki poza linję celu.

W pierwszej połowie gra prowadzona przeważnie za pomocą, krótkiego podawania ręcznego i rzadko używanego dalekiego pukania za pomocą uderzenia nogą powodowała grę mało jasną i dla niezorientowanej jeszcze należycie publiczności niezrozumiałą.

Wynik do przerwy 3:0 na korzyść czarnych.

Druga połowa gry prowadzona spokojniej daje już więcej jasnych momentów i ładną kombinację, co wpływa korzystnie na zainteresowanie się grą publiczności, która daje swój wyraz zadowolenia, oklaskując ładnie przeprowadzony atak, względnie obronę.

Biali wyrównują wkrótce, uzyskując 3 punkty, lecz czarni rewanżują się i gra kończy 6:3 na korzyść czarnych.

Z graczy poszczególnych wyróżnili się: dyrektor Amblard, mjr. Roneau, mjr. Myszkowski, Mac, Goldman i Gilewicz.

Licznie zgromadzona publiczność przyjęła na ogół grę życzliwie i okazała wiele zainteresowania się jej przebiegiem.

Zawody zaszczycił swoją obecnością inspektor armji gen. Stanisław Haller.

Po zawodach odbył się komers w hotelu Krakowskim gdzie gościnna Pogoń przyjmowała miłych gości warszawskich. Na uczcie wygłoszono szereg toastów za pomyślność obu klubów i rozwoju życia fizycznego w Polsce. Przedmiotem specjalnej owacji był dyr. Amblard prawdziwy rzecznik zbliżenia się polsko-francuskiego na polu sportowym.

Galeria

Komentarze

Artykuł nie ma komentarzy