News

25 06

Raport z Esztergom

W dniach 19-24 czerwca w węgierskim Esztergom został rozegrany II Europejski Festiwal EVRA, wśród drużyn z całego kontynentu znaleźli się zawodnicy WFS Siedlce Veterans z Miejskiego Klubu Rugby

19.06.2013
Wyjeżdżamy planowo z Siedlec, nieco spóźnieni z Warszawy zabierając grupy z Poznania, Łodzi, Gdańska i Sopotu, ekipa liczy 28 osób w tym 22 zawodników.

20.06.2013
Po nocnym przejeździe przez Polskę i dziennym przez Słowację około godziny 11.00 docieramy do Rugby Club Hotel w Esztergom. Leżące nad Dunajem miasto nawiedziła wcześniej powódź i Węgrzy mieli 10 dni na remont hotelu, który był zalany wodą nieco ponad metr. Pokoje mają być gotowe na 12.00, Sandor Fereh, dyrektor festiwalu zaprasza więc ekipy z Polski, Włoch i Portugalii na piwo. Wkrótce przyjeżdża Sekretarz Generalny EVRA Marko Protega, jest okazja żeby pogadać i porobić zdjęcia.
Zestaw pokoi nieco różni się od zamówionych, ale dajemy się podzielić i zakwaterować. Impreza rozpoczynająca festiwal rozpoczyna się dopiero o 20.00 więc jedni odsypiają podróż, drudzy idą zwiedzać miasto.
„Welkome Drink” na Zamku Esztergom zapowiada udaną imprezę, przygrywa średniowieczna muzyka, przemawiają m.in. prezydent miasta Eva Tetnyi, prezes Hungarian Rugby Union Pál Túri oraz prezes EVRA Tomas Espinoza. Dostajemy informację, że w piątek gramy z Włochami i reprezentacją Europy, a w niedzielę z Hiszpanami i Węgrami. Każdy zespół rozgrywa cztery mecze i każdy może się poczuć wygranym bo nie ma tu klasyfikacji, wszyscy grają dla przyjemności. Dalsza część imprezy przenosi się do hotelu, który okazuje się również siedzibą Hungarian Rugby Union. Muzyka na żywo, 5 barów, a i tak część drużyny wyrusza do miasta.

21.06.2013
Pierwszy mecz gramy z zespołem Coyotes Cernusco na boisku w … Słowacji, Sturovo leży tuż za rzeką, a ma nas tam zawieść bus podstawiony przez organizatorów. O wyznaczonej godzinie busa jednak nie ma i musimy jechać własnym autokarem. Upał nieziemski, a przeciwnik grający non stop ze spalonego i sędzia z Super Rugby puszczający wszystko powodują, że wygrywamy tylko 10:0, podwyższeń nie kopiemy bo po pierwsze nie wolno, a po drugie nie ma bramek (jedyne bramki do rugby są tylko w Bratysławie).
Kolejny przeciwnik EVRA Farnham to reprezentacja Europy oparta na zawodnikach angielskich, która gra na dużo wyższym poziomie niż Włosi, lepszy też jest sędzia więc mecz „normalny”, wygrywamy po walce 10:0 i mamy „wolne” do niedzieli. Odbieramy zestawy upominków przygotowane przez Węgrów, rozmiary t-shirtów bardzo duże więc wszyscy są zadowoleni. Wieczorem przy hotelu rozpoczyna się „Duna Party Fesztival” od 17.00 do północy można posłuchać pięciu rockowych kapel, a także zjeść zestaw potraw z grilla na „BBQ Party” przygotowanym przez organizatorów.

22.06.2013
Od 10.00 obraduje Zarząd EVRA mający wybrać gospodarzy dwóch kolejnych festiwali, każdy z 10 kandydatów na pół godziny na przedstawienie swojej oferty i odpowiedzi na pytania. Miejski Klub Rugby jest „przesłuchiwany” o godzinie 11.00 więc w południe wyruszamy na wycieczkę do Budapesztu.
W programie m.in. wizyta w najsłynniejszym kąpielisku termalnym Gellerta (znanym z „CK Dezerterzy”), zwiedzanie góry Zamkowej, a na zakończenie odpoczynek na Liszt Ferenc ter, najsłynniejszym placu „gardenów”, letnich ogrodów jest tu ponad dwadzieścia, a największe mieszczą ponad 500 gości. Do Esztergom wracamy przed północą na ostatnie zespoły drugiego dnia „Duna Party Fesztival”.

23.06.2013
Po śniadaniu niespodzianka, gospodarze pozmieniali kolejność meczy i przeciwników, nikt nie wie dlaczego łącznie z dyrektorem festiwalu i przedstawicielami EVRA. Na początek mamy więc miejscowy Esztergom Vitezek, słaby technicznie, ale dysponujący nieograniczoną liczbą zmienników. Kiedy na 5 minut przed końcem wygrywamy 5:0 do głosu dochodzi miejscowa sędzina, to co gwiżdże wprawia w zażenowanie także Węgrów, ale na krótko. Przy kolejnej zamianie młyna dla nas na karny dla Esztergom (wystarczyło, że jeden z Węgrów dłużej wstawał i już był faul) gospodarze wprowadzają do gry wypożyczonego z Russia Stars 78-latka, którego nie można dotknąć, a może w ten sposób przebiec 15 metrów, a to trzy razy tyle ile zostało do naszego pola. „Polak potrafi” mówi przysłowie, łapiemy się więc wszyscy w pół tworząc żywy mur, który nie pozwala na przyłożenie. Nestor traci w końcu zapał i piłkę, jednak nadal jest karny dla Esztergom, sytuacja się powtarza, aż 5 minut po czasie Węgrzy wyrównują na 5:5.
Ostatni przeciwnik, Portugalczycy z Old Greens Porto zdobyli przyłożenie w ostatniej minucie pierwszej połowy, po zmianie stron dominowaliśmy, ale nie potwierdzając tego punktami. W końcówce kontra Portugalczyków ustala wynik na 0:10, mamy więc dwie wygrane, remis i porażkę, ale to nikogo nie obchodzi, tu jedynym wygranym ma być rugby.
Wieczorem podczas „Festival Farewell Dinner” prezes EVRA Tomas Espinoza i Sekretarz Generalny Marko Protega ogłaszają miasta, które mają być organizatorami dwóch kolejnych festiwali. Wszystkie drużyny odbierają nagrody, bo wszyscy wygrali. Przez pięć dni trzystu rugbistów z całej Europy grało i bawiło się w Esztergom, rugby ma być przede wszystkim zabawą tego uczy się dzieci i tak grają weterani. Muzyka gra do 3.00, Portugalczycy żegnają się bo zaraz mają transfer na lotnisko, po nich imprezę opuszczają kolejne drużyny.

24.06.2013
Rano robimy ostatnie zakupy i opuszczamy gościnne Esztergom, na Słowacji autokar nie radzi sobie z górami i w Polsce trzeba przyspieszyć by wszyscy zdążyli na pociągi i nie nocowali w Warszawie. Kolejne spotkanie już 31 sierpnia w Siedlcach, na II Honey Cup zagrają Atlant Kalinigrad, Poland Veterans, Sokół Lwów i WFS Siedlce Veterans.

Wyniki i punkty:
Poland Veterans - Coyotes Cernusco (Włochy)  10:0 (5:0). Punkty: Adam Kociński 5 (T), Dariusz Głogowski 5 (T).
Poland Veterans - EVRA Farnham (Europa)  10:0 (5:0). Punkty: Bartek Zagalski 5 (T), Piotr Płoszaj 5 (T).
Poland Veterans - Esztergom Vitezek (Węgry)  5:5 (5:0). Punkty: Wojciech Plichta 5 (T).
Poland Veterans - Old Greens Porto (Portugalia)  0:10 (0:5).

Skład: Artur Adamczyk, Dariusz Głogowski, Sławomir Kłosiewicz, Leszek Koprowski, Wojciech Plichta, Grzegorz Pliszka, Jacek Wierzbicki, Bartek Zagalski (WFS Siedlce),  Arkadiusz Bistram, Jarosław Gdaniec, Krzysztof Gdaniec, Mariusz Gdaniec, Mieczysław Kaczorowski,  Bogusław Olszewski, Piotr Płoszaj (Lechia Gdańsk), Krzysztof Cisak, Adam Kociński, Cezary Zabokrzycki (Budowlani Łódź), Rafał Bednarek, Tomasz Formela (Ogniwo Sopot), Adam Sawicki, Piotr Minkin (Posnania Poznań).

Galeria

Komentarze

Artykuł nie ma jeszcze komentarzy

dodaj komentarz
  • Nick:
  • Tytul:
  • Treść:
  • Pozostało znaków:150